Niedziela Zmartwychwstania J 20,1-9

1. A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.

2. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono.

3. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu.

4. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.

5. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

6. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna

7. oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwniętą na jednym miejscu.

8. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

9. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.

 

1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.

 

J 20,19 Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!»

J 20,26 A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»

Dz 20,7 W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamanie chleba, Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę aż do północy.

1 Kor 16,2 Niechaj pierwszego dnia tygodnia każdy z was coś odłoży według tego, co uzna za właściwe, żeby nie zarządzać zbiórek dopiero wtedy, kiedy przybędę.

Ap 1,9-11 Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwałości w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa. Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos jak gdyby trąby mówiącej: Co widzisz, napisz w księdze i poślij siedmiu Kościołom: do Efezu, Smyrny, Pergamu, Tiatyry, Sardów, Filadelfii i Laodycei.

Mt 28,1 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób.

Mk 16,1-2 Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło.

Mk 16,9 Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów.

£k 24,1-10 W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: "Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie"». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom.

Mt 27,60 i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł.

Mt 27,64-66 Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: "Powstał z martwych". I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze». Rzekł im Piłat: «Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie». Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż.

Mt 28,2 A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim.

Mk 15,46 Ten kupił płótno, zdjął Jezusa z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień.

Mk 16,3-4 A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?» Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży.

 

2 Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

 

J 13,23 Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego piersi.

J 19,26 Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój».

J 21,7 Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze.

J 21,20-22 Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?»  Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: Panie, a co z tym będzie? Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną.

J 21,24 Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe.

J 20,9 Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

J 20,13 I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono».

J 20,15 Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».

Mt 27,63-64 i oznajmili: «Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: "Po trzech dniach powstanę". Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: "Powstał z martwych". I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze».

 

3 Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu.

 

£k 24,12 Jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

 

4 Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.

 

2 Sm 18,23 Odpowiedział: «Niech się co chce dzieje! Pobiegnę». Joab odrzekł: «Biegnij więc!» Achimaas pobiegł drogą przez okręg Jordanu, wyprzedzając Kuszytę.

Kp 13,30 kapłan obejrzy to miejsce. Jeżeli stwierdzi, że ono jest wklęśnięte w stosunku do otaczającej skóry i że włosy na nim stały się żółte i cienkie, to kapłan uzna go za nieczystego. Jest to grzybica, to jest trąd głowy lub brody.

1 Kor 9,23-25 Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą.

2 Kor 8,12-13 A gotowość uznaje się nie według tego, czego się nie ma, lecz według tego, co się ma.  Nie o to bowiem idzie, żeby innym sprawiać ulgę, a sobie utrapienie, lecz żeby była równość.

 

5 A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

 

J 11,44 I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!».

J 19,40 Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania.

 

6 Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna

 

J 6,67-69 Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga».

J 18,17 A służąca odźwierna rzekła do Piotra: «Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka?» On odpowiedział: «Nie jestem».

J 18,25-27 A Szymon Piotr stał i grzał się przy ogniu. Powiedzieli wówczas do niego: «Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów?» On zaprzeczył mówiąc: «Nie jestem». Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł: «Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie?» Piotr znowu zaprzeczył i natychmiast kogut zapiał.

J 21,7 Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze.

J 21,15-17 A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje!» I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje!». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje!

Mt 16,15-16 Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?». Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».

£k 22,31-32 Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci».

 

7 oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.

 

J 11,44 I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!».

 

8 Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

 

J 20,25 Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę».

J 1,50 Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

J 20,27-29 Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

 

9 Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

 

Mt 16,21-22 Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie».

Mk 8,31-33 I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».

Mk 9,9-10 A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy "powstać z martwych".

Mk 9,31-32 Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać.

£k 9,45 Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie.

£k 18,33-34 Potem wziął Dwunastu i powiedział do nich: Oto idziemy do Jerozolimy i spełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym. Zostanie wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, zelżony i opluty; ubiczują Go i zabiją, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Oni jednak nic z tego nie zrozumieli. Rzecz ta była zakryta przed nimi i nie pojmowali tego, o czym była mowa.

£k 24,26 Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?»

£k 24,44-46 Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie,

Ps 16,19-11 Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje, a ciało moje będzie spoczywać z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu. Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy. 

Ps 22,16-20 Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w prochu śmierci. Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem; moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię. Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka; Pomocy moja, spiesz mi na ratunek!

Ps 22,23 Będę głosił imię Twoje swym braciom i chwalić Cię będę pośród zgromadzenia:

Iz 25,7-9 Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!

Iz 26,19 Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych.

Iz 53,10-12 Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.

Oz 13,14 Czy mam ich wyrwać z Szeolu? albo od śmierci wybawić? Gdzie twa zaraza, o Śmierci, gdzie twa zagłada, Szeolu? Litość sprzed moich oczu się skryje.

Dz 2,25-32 Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał.  Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei,  że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim.  Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami.

Dz 13,29-37 A gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych,  a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził. A to, że Go wskrzesił z martwych i że nie miał już nigdy ulec rozkładowi, tak wyraził: Wypełnię wierne, święte sprawy Dawida. Dlatego i w innym miejscu mówi: Nie dozwolisz, aby Twój Święty uległ skażeniu. Dawid jednak, zasłużywszy się swemu pokoleniu, zasnął z woli Bożej i został złożony u boku swych przodków, i uległ skażeniu. Lecz nie uległ skażeniu Ten, którego Bóg wskrzesił.

1 Kor 15,3-7 Przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom.

 

 

Grzegorz z Nazjanzu, Mowa na święto Paschy 1,3-5

Wczoraj zabijaliśmy baranka i namaszcza­liśmy drzwi, a Egipt lamentował nad pier­worodnymi. Nas ominął niszczyciel, gdyż znak był dla niego straszny, wzbudzał res­pekt i osłaniała nas święta krew (baranka). Dzisiaj w czystości opuściliśmy Egipt, okrut­nego władcę faraona i surowych dozorców. Dziś zostaliśmy uwolnieni od błota i robie­nia cegieł. Nikt nam nie może przeszkodzić w obchodach święta wyjścia na cześć Pana Boga naszego. A będziemy obchodzić je nie przy użyciu starego kwasu grzechu i prze­wrotności, lecz przaśników czystości i praw­dy (l Kor 5,8). Nie zabierzemy także egip­skiego zaczynu grzechu. Wczoraj dałem się ukrzyżować z Chrystu­sem, dzisiaj razem z Nim okrywa mnie chwała; wczoraj dałem się z Nim zabić, dzi­siaj wracam do życia. Wczoraj wszedłem z Nim do grobu, dziś z Nim powstaję z mar­twych. Przynośmy więc dary Temu, który dla nas poniósł mękę i dla nas zmartwychwstał. Mo­że sądzicie, że mówię o złocie lub srebrze, albo o (drogich) tkaninach czy o świecących i cennych kamieniach. To wszystko jest materialne, pochodzi z ziemi, na niej pozo­staje, a większą jej część zawsze mają w swym posiadaniu ludzie źli oraz niewolnicy dóbr ziemskich i książęta tego świata. Nato­miast przynieśmy w darze siebie samych, najcenniejszy i najmilszy Bogu skarb. Od­dajmy Obrazowi duszę na Jego obraz stwo­rzoną, doceńmy naszą godność, otoczmy czcią Pierwowzór, starajmy się zrozumieć moc Chrystusowego misterium i niech stanie się dla nas jasne, dlaczego Chrystus umarł. . Stańmy się podobni do Chrystusa, ponie­waż Chrystus stal się podobny do nas. Stań­my się przez niego bogami, ponieważ On przez nas stał się człowiekiem! Przyjął na siebie to, co gorsze, by dać nam to, co lepsze. Stał się żebrakiem, byśmy się wzbogacili Je­go nędzą. Przybrał postać niewolnika, byś­my otrzymali wolność. Zstąpił na dół, byś­my byli wywyższeni. Pozwolił się kusić, byś­my zwyciężyli. Doznał zniewagi, byśmy byli uwielbieni; umarł, aby nas ocalić; wstąpił do nieba, aby pociągnąć do siebie tych, którzy leżą na ziemi, bo poraził ich grzech. Niech każdy da wszystko, niech wszystko przynie­sie w darze Temu, który samego siebie dał jako przebłaganie i okup za nas. Największą - zaś' ofiarą będzie wejście w to misterium, czyli przyjęcie przez nas dla Niego tych wszystkich cech, jakie On posiadał, kiedy dla nas przyjął nasze.

 

Grzegorz z Nazjanzu, Druga mowa na święto Paschy 45,2

Pascha Pańska, Pascha Pańska i jeszcze raz Pascha - (trzykrotnie) na cześć Trójcy Świętej. To jest dla nas święto nad święta­mi i uroczystość nad uroczystościami o tyle wyższe od wszystkich (świąt) nie tylko ludz­kich i z ziemią związanych, lecz także od świąt samego Chrystusa, które na Jego cześć obchodzimy, o ile słońce piękniejsze jest od innych gwiazd. Piękna była wprawdzie i wczorajsza uroczystość z białymi szatami i pochodniami w rękach, którąśmy odprawi­li... rozjaśniając noc blaskami świateł. Było to jak gdyby odbicie wielkiego światła, które z góry rozpala niebo oświetlając swoimi pię­knościami wszechświat i miejsce pod niebem. A światło to należy do natury aniołów, naj­przedniejszej natury świetlistej po pierwszej (jaką jest Bóg), bo one z Niego czerpią świa­tło. Było to światło samej Trójcy Świętej, gdyż z Niej pochodzi wszelkie światło, roz­dzielane i rozszczepione z niepodzielnego światła. Piękniejsza jednak i sławniejsza jest uroczystość dzisiejsza! Wczorajsze bowiem światło było zapowiedzią powstania Wielkie­go Światła i jakby przedświętną radością, dziś natomiast obchodzimy samo zmartwych­wstanie. Tym razem już nie w oczekiwaniu, ale w rzeczywistości i z udziałem wszech­świata. Niechże więc każdy ofiaruje coś innego w tej chwili i niechaj przyniesie dar świątecz­ny, mały czy wielki, byleby duchowy i miły Bogu, dar na miarę możliwości każdego, gdyż przynieść godny dar ledwie by zdołali aniołowie, którzy są pierwszymi, duchowymi i czystymi widzami czy świadkami chwały nie­bieskiej, jeżeli dla nich rzeczywiście osiągal­ne jest doskonałe uwielbienie Boga. Ja zaś przyniosę w darze mowę, jaką mam najpięk­niejszą i najcenniejszą, sławiąc Słowo dzięki dobrodziejstwu natury rozumnej.

 

Grzegorz z Nyssy, Mowa na Wielkanoc 

Prawdziwy odpoczynek wielkosobotni, na którym spoczęło błogosławieństwo Boże, po­nieważ Pan zaprzestał swej pracy, już się skończył i rozpoczął uroczystość upamiętnia­jącą pokonanie śmierci dla zbawienia świata. Dzień ten udzielił swej łaski oczom, uszom i serca, bo świętując go przez to, na co pa­trzyliśmy i czego słuchaliśmy, sercu swemu sprawiliśmy radość.

Tym, co widziały oczy, było nocne światło niesione przed nami w ognistej chmurze po­chodni. Brzmiące całą noc w psalmach, hym­nach i pełnych ducha pieśniach (Ef 5,19) słowo jak strumień wesela wpływało usza­mi do duszy i tchnęło w nas najlepszą na­dzieję. Serce rozweselone mową i widokiem, skierowane na rzeczy widzialne do niewi­dzialnych, wchłonęło w siebie obraz niewy­powiedzianego szczęścia, tak ze obrazem tych dóbr, których oko nie widziało, ucho nie sły­szało i które w żadne serce człowieka nie wstąpiły (l Kor 2,9), są dobra tego pokoju, jaki zawiera w sobie rękojmię dla niewypo­wiedzianej nadziei tego, co nam jest obie­cane.

Gdy więc ta jasna noc, która blask zmie­szała z promieniami .wschodzącego słońca, przeszła w dalej biegnący dzień, nie przer­wany już żadną ciemnością, rozważmy, bra­cia, proroctwo: „Oto dzień, który uczynił Pan”. Przedstawia ono rzecz nietrudną do spełnienia: radość i wesele według słów:

„Weselmy się w nim i radujmy” (Ps 117,24). Co za wspaniały nakaz, co za słodka rada! Któż nie posłucha takiego polecenia? Któż zaraz nie przystąpi do jego wykonania? Na­kazana jest radość, polecone wesele, gdyż znosi się karę za grzechy i ból zmienia się w radość.

Oto słowo mądrości: zapomnienie w dniu wesela o cierpieniach i wydanym na nas wy­roku, a raczej nie tyle zapomnienie, co cał­kowite ich zniesienie. Wtedy rodzenie odby­wało się w bólach, teraz przychodzi bez cier­pienia; wtedy rodziliśmy się jako ciało z cia­ła, teraz rodzi się duch z ducha; wtedy by­liśmy zsyłani z nieba na ziemię, teraz Ten, co jest niebiański, uczynił nas niebiańskimi; wtedy na skutek grzechu śmierć królowała, teraz dzięki życiu panuje sprawiedliwość; wtedy jeden otworzył bramę śmierci, teraz Jeden wprowadził życie (Rz 5,12); wtedy przez śmierć straciliśmy życie, teraz życie śmierć pokonało; wtedy ze wstydu ukryliśmy się pod figowym drzewem, teraz w chwale zbliżamy się do drzewa życia; wtedy z po­wodu nieposłuszeństwa zostaliśmy wygnani z raju, teraz przez wiarę wchodzimy do ra­ju. Znów możemy spożywać owoc życia; znów bije źródło rajskie, z którego wypływają cztery rzeki Ewangelii pojąc Kościół, aby i on mógł nawodnić rolę naszej duszy, gdy ten, co sieje słowo, uprawił ją pługiem nauki, po­mnażając liczbę owoców cnoty. Cóż więc ma­my czynić? Cóż innego jak skacząc radośnie naśladować prorocze góry i pagórki? „Góry skakały jak baranki i pagórki jak owce” (Ps 113,4).

Pójdźmy zatem i radujmy się w Panu (Ps 94,l), który złamał moc wroga i zatknął zwycięski krzyż na ruinie przeciwnika. Wznieśmy okrzyk zwycięstwa! Powalone bo­wiem leżą szeregi wrogów i zginął nawet ten, co miał władzę nad wrażym wojskiem demonów. Mówmy, że Pan wielki i Król nad całą ziemią (Ps 64,12)... zebrał nas na to du­chowe zgromadzenie w Panu Jezusie Chrys­tusie, któremu chwała na wieki. Amen.

 

Jan z Berytu, Homilia na Wielkanoc 

Nabożny orszak kobiet miłujących Boga, które łączyły z grobem Pana węzły miłości, oczekiwał, że ujrzy jak zajaśnieje życie z^ grobu wykutego w skale^ Im to, zalewającym się łzami, zwiastowali” dobrą nowinę dwaj aniołowie świetliści jak błyskawice. Jaśnieją­ce i roześmiane oblicza aniołów oznajmiły, że Radość świata z martwych powstała. Zga­nili też kobiety, bo niesłusznie sądziły, że Życie pozostanie ukryte w grobie i szukały Życia wśród umarłych. Ganili je więc wo­łając: „Czego szukacie żyjące pośród umar­łych? Dokąd będziecie błądzić i płakać? Do­kąd będziecie uważały za zmarłego Tego, który jest Życiem i Dawcą życia? Zmartwychwstało Światło, jak przepowiedziało, dnia trzeciego. Grób nie ukrywa już Tego, który pokrywa cały świat. Nie jest już zwią­zany pieluszkami Ten, który jednym słowem rozwiązuje więzy śmierci. Idźcie pełne ra­dości, biegnijcie i zwiastujcie uczniom zmar­twychwstanie!”

One zaś jako niewiasty już ze swej natury były skłonne do smutku, któremu oddawały się z miłości ku Bogu. Wystarczyła im jednak ta ważna i radosna wieść przekazana przez aniołów, by je pocieszyć i by ukoić ich ból.

I tak rozsianym po całej ziemi kościołom Ukrzyżowanego pasterze łaski zwiastują dzi­siaj święte słowa, których ja także użyję, wołając przepełniony radością: „Chrystus zmartwychwstał spośród umarłych, pierwszy spośród tych, którzy usnęli” (l Kor 15,20). Jemu chwała na wieki wieków. Amen.